|
Aż 13 bramek padło w dzisiejszym (07.02) meczu GKS-u Tychy z Podhalem Nowy Targ. Mimo, że tyszanie podejmowali najsłabszą drużynę w lidze, to emocji nie brakowało. Najpierw GKS wypunktował przeciwnika doprowadzając do stanu 6:0, potem nowotarżanie udzielili Tychom 10-minutowej lekcji gry w hokeja aplikując im w tym czasie 4 bramki, jednak ostatnie słowo należało do tyszan, którzy dorzucając 3 kolejne gole wygrali całe spotkanie 9:4.
Worek z bramkami rozwiązał w 5 minucie meczu Woźnica, który objechał bramkę Rajskiego i strzałem w długi róg pokonał nowotarskiego bramkarza. Na kolejne trafienie kibice musieli czekać aż do 16 minuty, kiedy Kotlorz spod niebieskiej zagrał krążek pod bramkę, a Parzyszek zrobił to co powinien, czyli wpakował gumę do siatki. W tej odsłonie gry krążek jeszcze dwukrotnie znalazł się w nowotarskiej bramce. W 18 minucie sędzia odgwizdał pierwsze w tym spotkaniu wykluczenie. Ukarany Sulka z 2-minutowej kary odsiedział tylko 23 sekundy, bo tyle czasu potrzebowali tyszanie aby wykorzystać osłabienie przeciwnika i strzelić gola. Stało się to nie bez problemów, krążek najpierw odbił się od słupka, a w powstałym zamieszaniu najprzytomniej zachował się Woźnica strzelając swojego drugiego gola. Na 19 sekund przed końcem tercji krążek ponownie znalazł się w bramce gości ale arbiter uznał że została poruszona bramka i gola nie uznał.
W drugiej tercji strzelanie bramek poszło tyszanom zdecydowanie łatwiej. Po dwóch trafieniach Marcina Kozłowskiego i jednego Galanta, GKS w 26 minucie prowadził już 6:0. Zapowiadało się, że w tym tempie bez dwucyfrówki się nie obejdzie a kibice nie doświadczą już większych emocji. Stało się jednak inaczej. Jak tłumaczył trener GKS, Wojciech Matczak, jego podopieczni mając tak dużą przewagę zamiast grać postanowili sobie "pograć". Takie podejście plus sporo błędów popełnianych przez tyszan szybko wykorzystali przyjezdni, którzy w ciągu 8 minut zaaplikowali Tychom 4 bramki. Odrabianie strat przez gości zaczęło się od wykorzystanego przez Wielkiewicza rzutu karnego. Później już szybko poszło. Skuteczna dobitka Ziętary po strzale Czuya oraz dwie bramki Czuya (pierwsza z najbliższej odległości, druga w sytuacji sam na sam z Sobeckim) i w 35 minucie mieliśmy wynik 6:4. Tyszanie jeszcze w tej tercji opamiętali się, zaczęli nacierać na bramkę Rajskiego ale wynik pozostał bez zmian.
Trzecia tercja to znowu lepsza gra GKS-u, ale strzelenie siódmej bramki zajęło tyszanom ponad 10 minut. Rajski skapitulował dopiero w 52 minucie po strzale Kotlorza spod niebieskiej. W tej samej minucie ta bezpieczna przewaga 3 bramek ponownie mogła stopnieć, ale krążek po strzale Czuya tylko odbił się od słupka. Kolejną świetną okazję Podhale zmarnowało w 56 minucie i na tym zakończyły się próby gości. Nie odpuścili za to tyszanie, którzy jeszcze dwukrotnie pokonali Rajskiego: w 57 minucie atomowym strzałem spod niebieskiej Majkowski, a w 58 minucie strzałem z nadgarstka Da Costa.
Najlepszymi zawodnikami meczu zostali: Marcin Kozłowski (GKS Tychy) oraz Kelly Czuy (Podhale Nowy Targ).
07.02.2012 (wtorek, godz. 18:00)
GKS Tychy - MMKS Podhale Nowy Targ 9:4 (3:0,3:4,3:0)
1:0 (04:23) Woźnica - Bagiński 5/5
2:0 (15:10) Parzyszek - Kotlorz - Da Costa 5/5
3:0 (17:49) Woźnica - Csorich 5/4
4:0 (21:00) M. Kozłowski - Pasiut 5/5
5:0 (24:07) M. Kozłowski - Parzyszek 5/5
6:0 (25:23) Galant - Witecki 5/5
6:1 (26:43) Wielkiewicz (karny)
6:2 (29:07) Ziętara - Czuy - Różański 5/5
6:3 (32:03) Czuy - Kapica 5/5
6:4 (34:12) Czuy - Sulka 5/5
7:4 (51:36) Kotlorz - Parzyszek 5/5
8:4 (56:07) Majkowski - Galant 5/4
9:4 (57:30) Da Costa - M. Kozłowski 5/5
Kary: 4 min. - 6 min.
GKS Tychy: Sobecki; Wanacki - Csorich, Kotlorz - Sokół, Jakeš - Ciura,
Mejka - Majkowski; Bagiński - Pasiut - Woźnica, M. Kozłowski - Parzyszek
- Da Costa (2), Witecki - Galant - Banachewicz, T. Kozłowski (2) -
Sośnierz - Przygodzki.
MMKS Podhale Nowy Targ: Rajski; Kapica - Sulka (2), Bryniczka - Łabuz,
Dutka - Jastrzębski, Landowski; Czuy - Ziętara - Różański, Kmiecik (2) -
Neupauer - Michalski, Mrugała - Bomba - Wielkiewicz, Szumal (2).
Kolejne spotkania:
10.02.2012 (piątek, godz. 18:00) JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy
12.02.2012 (niedziela, godz. 19:15) GKS Tychy - TH Aksam Unia Oświęcim
Więcej zdjęć w galerii
Hokej - GKS Tychy
| Dodaj swój komentarz | - Uwaga! Od dodania komentarza do ukazania się na stronie może upłynąć kilka minut.
- Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony, portal nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
- Jeżeli zauważyłeś, że opinie są obraźliwe zgłoś to administratorom strony.
|
Powered by AkoComment Polska adaptacja - © Copyright by APW Zwiastun |