Hokej: Gdańszczanie przerywają serię zwycięstw GKS-u Tychy [foto] Hokej

Hokej: Gdańszczanie przerywają serię zwycięstw GKS-u Tychy [foto]

REKLAMA

Na tydzień przed Pucharem Kontynentalnym, hokeiści GKS-u Tychy zmuszają kibiców do poważnych obaw o efekt wyjazdu na Łotwę. W dzisiejszym spotkaniu tyszanie po raz kolejny zaprezentowali nieskuteczność, przegrywając w rzutach karnych z Automatyką Gdańsk 1:2.

Podobnie jak w poprzednim domowym spotkaniu z Unią Oświęcim zakończonym, tak i w dzisiejszym meczu z Automatyką Gdańsk trener GKS-u Tychy nie mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Tyszanie dość łatwo przedzierali się do tercji obronnej gdańskiej Automatyki ale nieskuteczność nie pozwoliła im na otwarcie wyniku spotkania. W 8 minucie dużą szansę na premierową bramkę miał Michael Kolarz, któremu na przeszkodzie stanął słupek. Objąć prowadzenia nie udało się Tychom również w 17 minucie. Za faul Jakuba Stasiewicza na wychodzącym na pozycję jeden na jeden Mateuszu Bepierszcz sędzia podyktował rzut karny. Do krążka podjechał sam poszkodowany, najazd tyskiego napastnika daleki był od ideału i gdański bramkarz nie miał większego problemu z obroną.

Na drugą tercję trójkolorowi wyszli na lód w wyjazdowych czarnych koszulkach (białe podobno zlewały się z koszulkami drużyny Automatyki), ta zamiana przyniosła im szczęście bo o poprawie skuteczności mowy być nie mogło. Najbardziej rozregulowane celowniki miał Michael Cichy, który 35 minucie nie trafił do pustej bramki po dograniu Jakuba Witeckiego. W końcu po 38 minutach gry padł gol. Po uderzeniu Bartłomieja Jeziorskiego, krążek w podbramkowym zamieszaniu został skierowany do siatki, jako strzelec do protokołu zapisany został Alex Szczechura.

Pięć minut po rozpoczęciu trzeciej odsłony goście wyrównali na 1:1. W dalszym zdobywaniu goli stała na przeszkodzie zarówno nieskuteczność zawodników obu ekip, jak i łapane kary. Na 48 sekund przed końcową syreną, kiedy na ławkę kar odesłany został Stasiewicz, Andrei Gusow wziął czas. Wskazówki tyskiego trenera nie na wiele się przydały i po krótkiej przerwie rozpoczęła się 5-minutowa dogrywka.

W doliczonym czasie gry, bliski pokonania Maxima Goroderskyego był Ilya Kaznadzei ale i białoruskiemu obrońcy nie udało się pokonać gdańskiego bramkarza. W rzutach karnych przyjezdni okazali się o oczko lepsi i to na ich konto trafią dwa punkty. Po serii dziewięciu zwycięstw z rzędu przyszedł czas na przegraną.

Brawa za pierwszego i wykorzystanego zresztą karnego dostał… Josef Vitek, były zawodnik GKS-u Tychy.

GKS Tychy – MH Automatyka 2014 Gdańsk 1:2 k. (0:0, 1:0, 0:1, d. 0:0, k. 2:3)

1:0 (37:33) Szczechura – Komorski – Jeziorski 5/4
1:1 (44:50) Steber – Rompkowski 5/4
1:2 Polodna DRZK
Karne:
Kalinowski 1:0
Vítek 1:1
Cichy 1:1
Polodna 1:1
Pociecha 1:1
Steber 1:1
Rzeszutko 1:1
Skutchan 1:1
Szczechura 1:1
Stasiewicz 1:1
Vítek 1:2
Kalinowski 2:2
Polodna 2:3
Kalinowski 2:3

Kary: 10 min. – 16 min.
GKS Tychy: Lewartowski; Pociecha – Ciura, Bryk – Kotlorz, Gazda – Kaznadzei (4), Górny – Kolarz; Witecki – Kalinowski – Bepierszcz, Gościński – Rzeszutko – Bagiński (2), Guzik (2) – Cichy – Szczechura, Jeziorski – Komorski – Kogut (2). Trener: Andrei Gusow.
MH Automatyka 2014 Gdańsk: Gorodetsky; Bilčík (4) – Maciejewski (2), Lehmann (4) – Wachowski, Kantor – Wysocki, Dolny – Wrycza; Steber (2) – Polodna – Skutchan, Vítek – Stasiewicz (4) – Samusenko, Strużyk – Rompkowski – Szczerbakow, Pesta – Różycki – Marzec. Trener: Andrei Kovalev.

 

Więcej zdjęć w galerii: Hokej: GKS Tychy – MH Automatyka 2014 Gdańsk (2017.10.13) [galeria]

 

WIĘCEJ INFORMACJI O GKS TYCHY

Hokej – GKS Tychy

 

 

REKLAMA

Facebook Komentarz

Przeczytaj też