Hokej: Witecki robi różnicę [foto] Hokej

Hokej: Witecki robi różnicę [foto]

REKLAMA

W meczu 18. kolejki PHL, hokeiści GKS-u Tychy pokonali JKH GKS Jastrzębie 3:0. Asystę przy dwóch pierwszych bramkach zanotował Jakub Witecki.

“Jestem zadowolony z drużyny. Był to pierwszy mecz po Pucharze Kontynentalnym, kiedy drużyna zagrała agresywnie, w sumie zagrała też dobrze taktycznie. Jedynym minusem jest gra w przewagach, wystawiam wtedy kadrowiczów i obcokrajowców, ale nie może być tak, że podania jeden do drugiego na 1-2 metry są niecelne” – ocenił spotkanie Andrei Gusow, trener GKS-u Tychy.

Witecki robi różnicę

Premierowa odsłona zakończyła się skromnym prowadzeniem Tychów 1:0. Walka do końca Jakuba Witeckiego opłaciła się, tyski skrzydłowy już na kolanach zdołał zagrać pod bramkę, gdzie formalności dopełnił Michał Woźnica, pakując gumę do odsłoniętej bramki Jastrzębia.

Błędne decyzje

Druga tercja nie przyniosła zmiany wyniku. Tyszanie zbyt wiele razy podejmowali błędne czy spóźnione decyzje, by po raz drugi zaskoczyć stojącego w bramce JKH Ondřeja Raszke. W 23 minucie, po błędzie gości, Jarosław Rzeszutko znalazł się z krążkiem przed bramką JKH ale zamiast uderzać popisał się zwodami. Co zrobić z krążkiem nie wiedział również Woźnica, który w 26 minucie dostał krążek na kij i … zaczął się rozglądać. Dobre decyzje podejmowali m.in. Kacper Guzik czy Michał Kotlorz, obu zawodnikom zabrakło jednak szybkości w oddaniu strzału, pierwszy z wymienionych w 27 minucie fatalnie spudłował na pustą bramkę Jastrzębia.

Kto potrafi strzelić do pustej bramki?

Dwie minuty po rozpoczęciu trzeciej tercji, Vladimir Lukáčik ostemplował poprzeczkę tyskiej bramki, cztery minuty później bliski pokonania Johna Murraya był Tomasz Kulas, bramka Jarosława Rzeszutki (po rozegraniu krążka przez Witeckiego) dająca Tychom dwubramkowe prowadzenie przyszła więc w samą porę. W samej końcówce spotkania Kamil Kalinowski całkiem niepotrzebnie sfaulował w tercji obrony Kamila Świerskiego, co dało gościom nadzieję na zmianę niekorzystnego rezultatu. Ze starań jastrzębian nic nie wyszło,
za to na pustą bramkę JKH strzelali kolejno Bartłomiej Jeziorski, Radosław Galant i w końcu skutecznie Michael Cichy.

GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 3:0 (1:0, 0:0, 2:0)

1:0 (09:27) Woźnica – Witecki
2:0 (47:59) Rzeszutko – Witecki – Woźnica
3:0 (59:35) Cichy – Szczechura – Bryk 5/6 (do pustej)

Kary: 4 min. – 8 min.
GKS Tychy: Murray; Pociecha – Ciura, M. Bryk – Kaznadzei, Górny – Kolarz, Kotlorz – Gazda; Galant – Kalinowski (2) – Bepierscz, Witecki – Rzeszutko – Woźnica, Guzik – Cichy (2) – Szczechura, Jeziorski – Komorski – Kogut.
JKH GKS Jastrzębie: Raszka (do 57:45 i od 59:35); Lukáčik – Homer, Kubeš – Jankovič, Michałowski – Gimiński, Matusik (4) – Bigos; Laszkiewicz – Paś – Vozdecký (2), Bordowski – Kulas- Pelaczyk (2), Ł. Nalewajka – Jarosz – R. Nalewajka, K. Bryk – Wróbel – Świerski.

 

Więcej zdjęć w galerii: Hokej: GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie (2017.11.05) [galeria]

 

 

WIĘCEJ INFORMACJI O GKS TYCHY

Hokej – GKS Tychy

 

 

REKLAMA

Facebook Komentarz

Przeczytaj też