Piłka nożna: Wyszarpana wygrana w derbach z Górnikiem Zabrze [foto]Piłka nożna

Piłka nożna: Wyszarpana wygrana w derbach z Górnikiem Zabrze [foto]

REKLAMA
W derbach z Górnikiem Zabrze, piłkarze GKS-u Tychy zainkasowali pierwsze trzy punkty w tym sezonie, wyszarpując zwycięstwo w ostatniej akcji meczu. Komplet punktów zapewnił Tychom Maciej Mańka.

Nic nie mogło bardziej ucieszyć kibiców zgromadzonych na tyskim Stadionie Miejskim, jak odgwizdany karny w drugiej minucie spotkania. Na 11 metrze stanął Jakub Świerczok, który nie zawiódł tyskiej publiki. W 4 minucie tyszanie mogli ustawić sobie cały mecz ale strzał Jakuba Kowalskiego, oddany tuż zza pola karnego był zbyt słaby aby „przestrzelić” bramkarza Górnika. W 38 minucie daleki i niestety minimalnie niecelny strzał Stepana Hirskyija został nagrodzony oklaskami, w 44 minucie piłka po strzale Łukasza Grzeszczyka otarła się o słupek ale wynik meczu i w tej sytuacji nie uległ zmianie.

Tuż po przerwie (47 min.) Świerczok mógł zostać bohaterem spotkania, jego strzał wybronił jednak Mateusz Kuchta a tyski napastnik mógł już tylko złapać się za głowę. W dalszej części meczu Świerczok jeszcze dwukrotnie stanął przed szansą na zdobycie bramki: w 66 minucie po raz drugi wykonywał rzut karny (odgwizdany za faul Armina Ćerimagića na Jakubie Kowalskim), natomiast w końcówce spotkania, w 83 minucie ten 24-latek dał o sobie znać strzelając z bliska. Nieskuteczność zemściła się na ekipie Kamila Kieresia, kiedy w 86 minucie na 1:1 wyrównał Roman Gergel.

„Bramka zdobyta w 86 minucie świadczy o tym, że byliśmy dobrze przygotowani do meczu” – komentował Marcin Brosz. Szkoleniowiec Górnika nawiązując do karnego z początku spotkania powiedział „Strata bramki z 2 minuty spowodowała, że graliśmy nerwowo. Nadzieję dał nam jednak Mateusz (Kuchta, bramkarz Górnika – przyp. red.)”.

Kiedy można było zacząć się martwić, że trójkolorowi nie są w stanie zdobyć bramki z gry (w meczu z Sandecją gol dla GKS-u też padł z karnego), Maciej Mańka udowodnił że obawy są przedwczesne. W ostatnich sekundach doliczonego czasy gry, po dośrodkowaniu Grzeszczyka, tyski obrońca strzelając z główki zapewnił Tychom trzy punkty.

„Poziom meczu nie zawiódł. Jak przystało na derby, obie drużyny chciały wygrać. Wiedzieliśmy, że nie jesteśmy faworytami ale wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie zdobyć bramki i zainkasować trzy punkty” – powiedział po spotkaniu Kamil Kiereś. Trener GKS-u Tychy dodał „Po niewykorzystanym rzucie karnym i stracie bramki w końcówce, w głowach zawodników mogło pojawić się słabsze nastawienie. Nic takiego jednak się nie stało”.

GKS Tychy – Górnik Zabrze 2:1 (1:0)
1:0 Świerczok (2 min.) – karny
1:1 Gergel (86 min.)
2:1 Mańka (95 min.)

GKS Tychy: Florek – Górkiewicz – Boczek – Tanżyna – Mańka – Kowalski (72. Grzybek) – Bukowiec (C) – Hirskyi – Grzeszczyk – Radzewicz (82. ż.) – Świerczok (84. Varadi (87. ż.)).
Górnik Zabrze: Kuchta – Kopacz – Kurzawa (70. ż.) – Nowak (53. Angulo) – Grendel (62. Kwiek) – Gergel – Ćerimagić (66. Urynowicz) – Plizga – Przybylski (60. ż.) – Matuszek – Danch (C).

 

Zapraszamy do galerii zdjęć z meczu: Piłka nożna GKS Tychy – Górnik Zabrze (2016.08.14)

 

 

WIĘCEJ INFORMACJI O GKS TYCHY

Piłka nożna – GKS Tychy

Facebook Komentarz

Przeczytaj też