Trzeci i czwarty lutego były dniem Tomasza Adamka, Reprezentacji Polski w Piłce ręcznej ależ również tyskich siatkarzy, rozegrali oni kolejne mecze w wojewódzkiej lidze seniorów.
W sobotę tyszanie podejmowali KS Halny Węgierską Górkę. Przeciwnik wymagający, ale również dobrze znany drużynie Rodakowskiego, ponieważ w czasie przygotowań do sezonu obie ekipy rozegrały aż dwa mecze sparingowe, w których dwa razy byli lepsi tyszanie.
Mecz rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry obu zespołów. Błędy były przeplatane dobrymi akcjami z obu stron. Pierwszy set zakończył się wynikiem 26:24 dla tyszan.
Drugi set to słabsza postawa zawodników Rodakowskiego i bardzo dobra postawa zawodników z Węgierskiej Górki. Mocna, zagrywka i skuteczne ataki pozwoliły im na uzyskanie kilkupunktowej przewagi do stanu 24:22. Wtedy do głosu doszli tyszanie i najpierw po dwóch skutecznych blokach doprowadzili do remisu po 24:24. O czas poprosił szkoleniowiec gości, jednak tego dnia to tyszanie dyktowali warunki. Skuteczne bloki Przystała i as Mrozika pozwoliły na wygranie tego seta 26:24.
Trzeci set to dominacja tyskiej drużyny. Na pochwałę zasługują dwaj środkowi Przystał, Szelec oraz atakujący Peszka. Tyszanie zagrali w eksperymentalnym zestawieniu ze względu na chorobę podstawowego libero Tomasza Sykuły, na jego pozycji zagrał nominalny przyjmujący Mateusz Babiarz.
KS Rodakowski - KS Halny Węgierska Górka 3 - 0
A oto co po meczu powiedział trener tyszan Krzysztof Woźniak:
Jak zagrał dziś pański zespół?
- Węgierska Górka sprawiła nam więcej problemów niż Goleszów. Popełniliśmy dzisiaj więcej błędów własnych. Cieszy kolejne zwycięstwo 3:0. Na wyróżnienie po dzisiejszym meczu zasługuje Maciek Peszka.
Co przesądziło o wygranej?
- Podeszliśmy do meczu bez kompleksów, mimo iż w zeszłym sezonie to zawodnicy z Węgierskiej Górki dwa razy schodzili do szatni jako zwycięzcy po dwóch zaciętych pojedynkach (oba mecze zakończone wynikiem 3:2). Zagraliśmy dość nietypowo, w składzie zabrakło kontuzjowanego libero Tomasza Sykuły. Eksperymentalnie na tej pozycji sprawdził się Mateusz Babiarz co przesądziło, w 1 secie graliśmy punkt w punkt jednak od początku mieliśmy 2 pkt przewagę i utrzymaliśmy ja do końca seta. Najbardziej nerwowy był 2 set w którym to przeciwnicy wygrywali już 24:22 Tyszanie wytrzymali presję i wygrali 26:24. W trzecim secie większość piłek skutecznie kończymy i wygraliśmy bardzo pewnie.
***
Niedziela to wyjazdowy mecz z Polonią Łaziska. Spotkanie rozpoczęło się od znakomitej gry gospodarzy. Prawie wszystkie akcje kończyły się zdobyciem punktu. Świetnie pracował blok i obrona drużyny z Łazisk. Tyszanie oddali pierwszego seta 25:21 i byli zdecydowanie słabsi od swoich rywali. W tyskiej drużynie na boisku pojawił się w miejsce Galbarczyka, Peszka.
Druga partia przebiegała podobnie do pierwszej, to gospodarze mieli przewagę w ataku i bloku. Jednak tyszanom udało się doprowadzić do wyrównania i mieli nawet piłkę setową w powietrzu ale nie wykorzystali tego. Set zakończył się wynikiem 30:28 dla Łazisk.
Trzeci set to całkowita odmiana tyszan. Silna zagrywka i bloki pozwoliły im na zdeklasowanie rywala i wygranie seta 25:13. Jednak to wszystko na co było stać tyszan w tym dniu.
Czwarta partia to kilkupunktowe prowadzenie gości. Ale błędy w przyjęciu, rozegraniu i ataku sprawiły że to zawodnicy z łazisk wyrównali i przechylili szalę zwycięstwa w secie 26:24 jak i w całym meczu 3:1. Martwi słaba postawa rozgrywającego Puchalskiego oraz nieco słabsza postawa Klyty i Mrozika.
Polonia Łaziska - KS Rodakowski 3 - 1 Pierwsza porażka
Skład:
Rozgrywający: - Daniel Puchalski
Środkowi: - Tomasz Szelec - Kornel Przystał - Robert Pływacz
Przyjmujący: - Michał Mrozik - Korneliusz Rembak - Tomasz Mazur - Hubert Klyta
Atakujący: - Bartłomiej Galbarczyk - Maciej Peszka - Bartłomiej Bratek
Libero: - Mateusz Babiarz
Trener: Krzysztof Woźniak
Kolejny mecz w Tychach 3 marca (sobota) o godz. 10.30 KS Rodakowski Tychy - UKS Pik Katowice.
Planowany na 10 lutego (sobota) o godz. 10.30 z AZS Gliwice II nie odbędzie się.