REKLAMA
Pieśni średniowiecznych trubadurów i truwerów w Muzeum MiejskimKultura

Pieśni średniowiecznych trubadurów i truwerów w Muzeum Miejskim

REKLAMA

14 października (sobota) o godz. 18:00, w Muzeum Miejskim przy ul. Katowickiej 9 (w Dawnej Młótowni) odbędzie się koncert Pieśni średniowiecznych trubadurów i truwerów w wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej Scandicus.

Zespół wykonuje muzykę średniowieczną, przede wszystkim wokalną. W jego repertuarze znajdują się pieśni zarówno religijne jak i świeckie, pochodzące z wielu źródeł, m.in.: Laudario di Cortona, Cantigas de Santa Maria, Llibre Vermell.

Scandicus koncertuje w całej Polsce; zespół brał udział m. in. Międzynarodowych Spotkaniach z Muzyką Dawną w Świeradowie Zdroju, w Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Sakralnej „Salve Regina” w Wigrach, w IV Międzynarodowym Festiwalu im. Agricoli w Świebodzinie. Chętnie występuje również w muzeach i podczas obchodów uroczystości związanych z upamiętnieniem wydarzeń historycznych. W 2008 roku zespół wydał płytę “Laudario di Cortona”. Utwory z tej płyty prezentowane były w programie II Polskiego Radia oraz w Radio Katowice i Radio eM.

W czasie koncertu w Dawnej Młótowni usłyszymy muzykę trubadurów i współczesnych im autorów z XII i XIII wieku. Jest to materiał pochodzący z płyty Brid one brere, wydanej przez zespół w 2010 roku.

Wystąpią:
Agata Kachel-Flis – lutnia oud, riqq
Agnieszka Mucha – śpiew
Tymoteusz Dorda – śpiew, fidel
Piotr Flis – harfa romańska, flet, kierownictwo artystyczne
Jakub Kabus – śpiew, symfonia, bendir
Sławomir Witkowski – śpiew, lutnia

Koncert dofinansowano z programu Tyskie Inicjatywy Kulturalne

Wstęp: 10 zł od osoby.

O programie:

Średniowieczna liryka świecka
Fin’amour – to uczucie, styl życia, symbolika gestów i zachowań oraz ulubiony temat w europejskiej literaturze wieków średnich. Pojęcie miłości dwornej ukształtowało się za czasów trubadurów poetów XI i XII-wiecznej Prowansji. Ich twórczość przetrwała do naszych czasów w wielu tekstach, a niektóre z nich zachowały się wraz z zapisem muzycznym. O samych autorach dowiadujemy się z życiorysów (vidas) zamieszczanych w niektórych zbiorach pieśni. Giraut de Borneilh, czyli jak go opisywali współcześni: mistrz trubadurów – zasłynął między innymi pieśnią Reis glorios. Zaliczamy ją do gatunku alba, czyli pieśni o rozstaniu kochanków o świcie. Temat został jednak przedstawiony tu z punktu widzenia przyjaciela, który czeka na straży i ostrzega przed nadejściem poranka.

Wykonywaniu pieśni nierzadko towarzyszył taniec. Przykładem jest A l’entrada del temps clar anonimowego autora. Tekst mówi o królowej, która rusza w tan nie bacząc na zazdrosnego męża. Nie tylko taneczny charakter ale i specyficzne dla fin’amour motywy – zwłaszcza uwielbienie dla kochanki, tęsknota za jej obecnością oraz oczekiwanie na gest akceptacji – zawarte są w utworze Raumbaut’a de Vaquerias Calenda maia.

Jednym z tematów najchętniej podejmowanych przez poetów, są cierpienia miłosne. Opisuje je najbardziej znana pieśń Bertrarta de Ventadorn, który notabene musiał opuścić dwór swego protektora ze względu na afekt do jego żony – Marguerite de Turenne. Utwór Can vei la lauseta mover pełen jest goryczy z powodu niespełnionej miłości. Widok lecącego skowronka nie koi bólu, ale raczej wzmaga uczucie zazdrości w stosunku do ludzi szczęśliwych. Pieśń kończy się pełnym rezygnacji postanowieniem odejścia w smutku i porzuceniem radości i śpiewu.

Miłość dworna wraz ze swą etykietą zastrzeżona była dla wysoko urodzonych. Ceniony i znany trubadur Marcabru jednak w pełnej humoru i dowcipu pieśni L’autrier jost una sebissa daje początek lekkiemu w treści gatunkowi pastourelle. Charakteryzuje go motyw spotkania rycerza z pasterką, w którym znaleźli upodobanie truwerzy – autorzy północnej Francji i spadkobiercy spuścizny prowansalskich poprzedników. W ich twórczości odnajdujemy nie tylko wiodący temat miłości, ale i różnorodność form. Lekka historia opatrzona wdzięczną melodią o obserwującym igraszki zakochanych młodzieńcu (Ce fut an mai Moniota d’Arras), kontrastuje z trzygłosowym motetem Pucelete / Je languis / Domino w stylu Notre Dame z tekstem o tęsknocie za ukochaną.

Muzyka trubadurów w swej treści i formie miała bardzo szeroki wpływ na pozostałe regiony Europy. Niemieccy średniowieczni piewcy miłości (minne) znani nam są jako minnesängerzy. Jednym z ich najwybitniejszych przedstawicieli był Walther von der Vogelweide. Dzięki przekładowi Leopolda Staffa znany jest nam erotyk Under der inden o rozkoszach miłosnych na posłaniu z róż, których jedynym świadkiem był słowik. Pieśń Palestyńska (Palästinalied) należy z kolei do nurtu pieśni związanych z krucjatami. Zachęcano w nich do wypraw krzyżowych, opisywano toczone boje i zasługi, jakich dostępują rycerze uczestniczący w walce o Ziemię Świętą. Swój muzyczny wyraz znajdowały również nieszczęśliwe wydarzenia. Dwugłosowy conductus Pange melos lacrimosum jest elegią na śmierć cesarza Barbarossy podczas trzeciej krucjaty.
Na uwagę zasługują również pieśni pochodzące z terenów dzisiejszej Portugalii, a w szczególności Cantigas de Amigo (pieśni do przyjaciela) autorstwa Martina Codax. Podmiotem lirycznym utworu Ondas do mar jest kobieta oczekująca ukochanego nad brzegiem morza w Vigo.

Twórczość trubadurów docierała również do Anglii m.in. za sprawą Bernarta de Ventadorn.
Niewątpliwie jednak muzyka angielska odróżniała się na tle Europy. Ilustruje to wyjątkowa melodyka anonimowej pieśni Brid one brere. W warstwie tekstu natomiast dostrzegamy zamiłowanie średniowiecznych poetów do symboliki i idiomu fin’amour. Dosłownie poeta zwraca się do ptaszka śpiewającego w krzaku róży. Można jednak interpretować tekst jako prośbę o wysłuchanie skierowaną bezpośrednio do ukochanej. Ptak na róży może również symbolizować samą miłość wszak są to obrazy często wykorzystywane w liryce miłosnej.

Poezję w średniowieczu tworzyły nie tyle osoby wysoko urodzone co przede wszystkim wykształcone.
Z życiorysów (vidas) wielu trubadurów wiemy, że pochodzili nierzadko z niższych warstw i w towarzystwie żonglerów (jongleurs) parali się muzykowaniem. Na drugim biegunie w stosunku do wysoko cenionej twórczości trubadurów czy truwerów stoją rubaszne teksty goliardów. Bacche bene venies to apoteoza wina i hymn na cześć Bachusa. Prosta pieśń In taberna oddaje atmosferę karczmy, gdzie goliardzi przepędzali swe życie wśród pijatyk, hulanek i gry w kości.

 

WIĘCEJ INFORMACJI O MUZEUM MIEJSKIM

Muzeum Miejskie

REKLAMA

Facebook Komentarz

Powiązane posty