|
Powód¼ w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludno¶ci. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszê ksiêdza, niech ksi±dz ucieka ! Ksi±dz siê utopi !
- Nigdzie nie idê, wierze w Opatrzno¶æ Bosk±.
Po trzech godzinach ksi±dz siedzi na ostatnim piêtrze parafii. Podp³ywa motorówka:
- Proszê ksiêdza, niech ksi±dz ucieka ! Ksi±dz siê utopi !
- Nigdzie nie idê, wierze w Opatrzno¶æ Bosk±.
Minê³y kolejne godziny, ksi±dz na szczycie dzwonnicy. Podp³ywaj± znowu.
- Proszê ksiêdza, niech ksi±dz ucieka ! Ksi±dz siê utopi !
- Nigdzie nie idê, wierze w Opatrzno¶æ Bosk±.
Piêtna¶cie minut i ksi±dz ju¿ z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Bo¿e, no jak tak mo¿na? Swojego wiernego s³ugê zawie¶æ ? A tak wierzy³em w Opatrzno¶æ...
- G³upcze !!! Trzy razy po ciebie ludzi wysy³a³em !!!
Na dachu p³on±cego wie¿owca stoi ksi±dz i milicjant.
Ksi±dz pada na kolana i wo³a:
- Bo¿e, ocal mnie !
Niebo przeszywa grzmot b³yskawicy i ukazuje siê anio³.
- Skacz, a ocalejesz.
Ksi±dz nie zastanawiaj±c siê skacze w dó³, upada na ziemiê i po chwili wstaje. Widz±cy to milicjant pada na kolana i wo³a:
- Bo¿e ! I mnie ocal !
Anio³ odzywa siê:
- Skacz a ocalejesz.
Milicjant uradowany skacze w dó³, lecz pada na ziemiê martwy. Dusza milicjanta staje wkrótce przed
¶wiêtym Piotrem i opowiada zdarzenie. ¦wiêty Piotr wzywa wszystkich anio³ów, którzy mieli tego dnia s³u¿bê. Milicjant wskazuje na jednego z nich:
- Poznajê to ten !
¦wiêty Piotr rozgniewany:
- Nie³adnie, Popie³uszko, to ju¿ trzeci milicjant w tym tygodniu !
Pewnej kobiecie ksi±dz nakaza³ w ramach pokuty po³o¿yæ siê krzy¿em przed o³tarzem. Za moment wychyla siê z konfesjona³u:
- Ale¿ proszê pani ! Dlaczego po³o¿y³a siê pani na plecach ?
- Jak zgrzeszy³am, tak bêdê pokutowaæ.
Do komisariatu wbiega mê¿czyzna:
- Okradli mi sklep !
- A by³ po¶wiêcony ?
- Nie.
- To nie ma przestêpstwa.
- A co jest ?
- Kara boska.
Celnik do zakonnika:
- Co jest w tej butelce ?
- Woda z Lourdes.
- Przecie¿ widzê ¿e to koniak.
- Koniak !? Wielki mi³osierny Chrystusie Panie, jak¿e ci dziêkujê, ¿e zmieni³e¶ wodê w koniak.
W³a¶ciciel Fiata 126p bezskutecznie usi³uje uruchomiæ swój bolid. Za ka¿dym niepowodzeniem powtarza g³o¶no:
- A niech to wszyscy diabli !
Us³ysza³ to przechodz±cy obok ksi±dz.
- Synu, zamiast kl±æ, zwróci³by¶ siê do Pana Boga o pomoc - doradza kierowcy
Zdesperowany kierowca podnosi rêce do góry i wo³a:
- Panie Bo¿e dopomó¿...
Po tym wezwaniu jeszcze raz przekrêca kluczyk. Motor zaskakuje od razu. Samochód odje¿d¿a.
- A niech to wszyscy diabli ! - kwituje ze zrozumieniem ksi±dz.
Idzie ksi±dz przez las, patrzy, a tam na ga³êzi siedzi ³aska. £aska mówi:
- Co ksi±dz?
A ksi±dz:
- Co ³aska.
Ksiêdzu ginê³a m±ka. Podejrzewa³ organistê, wiêc postanowi³ dobraæ siê do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjona³u, a ksi±dz bez wstêpów pyta:
- Nie wiesz, kto mi m±kê kradnie?
- Co ksi±dz mówi?
- Kto mi m±kê kradnie?
- Tu nic nie s³ychaæ - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieñmy siê miejscami, to zobaczymy.
Zamienili siê miejscami.
- A nie wie ksi±dz, kto zaleca siê do mojej ¿ony? - pyta Antek.
- Rzeczywi¶cie, tu nic nie s³ychaæ.
Jedzie sobie ksi±dz samochodem. Zatrzymuj± go dwaj policjanci:
- Dokumenty, proszê!
Ksi±dz im daje dokumenty.
- Proszê otworzyæ baga¿nik!
Ksi±dz otwiera.
- Co ksi±dz wozi?
- Bojler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksi±dz jedzie.
Po chwili, policjant pyta siê kolegê: - Ty! co to jest bojler do zakrystii?
A drugi: - Nie wiem, to ty chodzi³e¶ 2 lata na religiê.
- Kto¶ mi ukrad³ rower - skar¿y siê pastorowi ksi±dz.
- Wiem jak go mo¿esz odzyskaæ. Jutro w czasie mszy wymieñ dziesiêæ przykazañ, kiedy dojdziesz do 'nie kradnij' jeden z parafian na pewno siê zaczerwieni.
Kiedy w poniedzia³ek pastor spotka³ siê z ksiêdzem i spyta³:
- Czy wyja¶ni³a siê sprawa z rowerem?
- Tak, zrobi³em jak mi poradzi³e¶, a kiedy doszed³em do 'nie cudzo³ó¿', przypomnia³em sobie, gdzie go postawi³em...
M³ody ksi±dz przekonuje Einsteina o wszechmocy Boga. Einstein zadaje pytania:
- Czy Bóg mo¿e stworzyæ olbrzymi kamieñ?
- Oczywi¶cie!
- Czy mo¿e go podnie¶æ?
- Bóg jest wszechmocny!!
- A czy mo¿e stworzyæ kamieñ, którego nie podniesie?
Wchodzi do fryzjera ksi±dz. Ten go przystrzyg³ i mówi:
Od duchownych nie biorê zap³aty!
Na drugi dzieñ ksi±dz przys³a³ mu paczkê kubañskich cygar. Nastêpnego dnia do fryzjera przyszed³ pastor. Fryzjer zrobi³ swoje i mówi:
- U mnie duchowni nie p³ac±.
Wieczorem pastor przys³a³ mu wspania³y koniak. Trzeciego dnia zjawi³ siê u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzyg³ to co u rabina przystrzyc mo¿na (pejsy i broda nie mog± by³ przycinane) po czym powiedzia³ o panuj±cej w jego zak³adzie zasadzie.
Na drugi dzieñ rabin przys³a³ do niego swojego kolegê - innego rabina.
Spotyka siê wieczorem dwóch ksiê¿y, z których jeden narzeka:
- Dzi¶ przy konfesjonale by³ taki galimatias, ¿e naznaczaj±c pokuty zapomnia³em o udzielaniu rozgrzeszeñ.
Do spowiedzi przychodzi kobieta:
- Proszê ksiêdza uprawia³am mi³o¶æ francusk±, wiem, ¿e zgrzeszy³am i bardzo tego ¿a³ujê...
- No tak, pierwszy raz spotykam siê z tym grzechem. Czy mo¿e pani przyj¶æ jutro po pokutê?
- Tak mogê.
Spotka³ siê ksi±dz wieczorem z ksiêdzem proboszczem i pyta:
- Ksiê¿e proboszczu, ile ksi±dz daje za mi³o¶æ francusk±?
- Przewa¿nie 50 dolarów, ale Ty mo¿esz siê targowaæ...
Polska, rok 1999:
Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany prze³±cza programy:
Pierwszy kana³: msza ¶wiêta...
Drugi kana³: transmisja na ¿ywo pasterki z Watykanu...
Trzeci kana³: transmisja z chrztu 35 dziecka Wa³êsy...
Go¶æ denerwuje siê coraz bardziej bo chcia³by obejrzeæ co¶ normalnego.
Czwarty kana³: film pt. "Jak to Maryja zosta³a dziewic±"
Pi±ty kana³: siedzi ksi±dz i mówi: "I czego palancie prze³±czasz kana³y?!!!"
Rabbi Izaak z Berdyczowa mawia³:
- Nie ma cz³owieka bez grzechu. Istnieje jednak zasadnicza ró¿nica miedzy cadykiem a grzesznikiem. Cadyk, dopóki ¿yje, wie, ¿e grzeszy. Grzesznik, dopóki grzeszy, wie, ¿e ¿yje.
Dwie s±siadki rozmawiaj± o lokatorze z trzeciego piêtra.
- To bardzo religijny cz³owiek.
- Sk±d wiesz ?
- Nigdy nie bije swojej ¿ony, gdy jest niedziela albo ¶wiêto.
- Dzisiaj opowiem wam, jak powsta³ pierwszy cz³owiek - mówi katechetka do uczniów.
- Proszê siostry, my woleliby¶my, aby siostra opowiedzia³a, jak powsta³ trzeci cz³owiek.
- Ciê¿ko zgrzeszy³em, proszê ksiêdza.
- Z kim, mój synu, z ¿on± piekarza naprzeciw ?
- Nie.
- Z ¿on± kapelusznika na rogu ?
- Te¿ nie.
- Nie mogê ciê rozgrzeszyæ, skoro nie chcesz mi powiedzieæ szczerze o wszystkim.
Grzesznik ulotni³ siê z ko¶cio³a i oznajmi³ koledze który czeka³ na ulicy:
- Fajno jest, mam dwa nowe i pewne adresy.
Po weselu w Kanie Galilejskiej nad ranem wszyscy budz± siê skacowani. Jaki¶ facet proponuje:
- Mo¿e by kogo¶ wys³aæ po wodê ?
- Byle nie Jezusa
Na dalekiej wysepce wyl±dowa³ misjonarz. Na brzegu powita³ go rezolutny ch³opczyk.
- Dzieñ dobry panu.
- Do mnie mówi siê ojcze, a nie panie.
- O, to siê mama ucieszy, my¶la³a ¿e tata nigdy ju¿ nie wróci.
Ksi±dz na lekcji religii:
- W wielu rejonach Afryki niema jeszcze szkó³. Wiêc na co powinni¶my oszczêdzaæ ?
- Na wyjazd do Afryki - Wykrzyknê³y chórem dzieci.
Franciszkanin do jezuity:
- Dlaczego wy na ka¿de pytanie odpowiadacie pytaniem ?
- A co w tym z³ego.
Spowiada siê z³odziej, ¿e ukrad³ na targu marynarkê. Ksi±dz pyta go:
- ¯a³ujesz ?
- Jak cholera, ¿e nie ukrad³em spodni, teraz mia³bym ca³y garnitur.
Weinberger wyszed³ z katedry w Lourdes i wykrzykn±³ wzburzonym g³osem:
- Mój Bo¿e, znów mogê chodziæ !
W mgnieniu oka otoczyli go rozgor±czkowani pielgrzymi.
- Co siê sta³o ? Nowy cud ?
- Nie, skradziono mi auto.
Ksi±dz stoi nad grobem baby i przemawia:
- Nie smuæcie siê dobrzy ludzie. Ona ju¿ z pewno¶ci± zazna³a spokoju i razem z innymi anio³kami gra na harfie.
Odzywa siê kto¶:
- A gdzie tam na harfie! Ona na zwyk³ej fujarce nie umia³a!
- Gratulujê - mówi ksi±dz do rodziców - dziecko mê¿nie znios³o chrzest.
- To nie przypadek ca³y poprzedni tydzieñ æwiczyli¶my polewaj±c je konewk±.
Proboszcz ¿y³ po cichu ze swoj± gosposi± i z tego zwi±zku mia³ troje dzieci. Pewnego dnia dowiedzia³ siê, ¿e przyje¿d¿a do niego biskup na inspekcjê. Posadzi³ dzieci na szafie i nakaza³ im siê nieruszaæ pod ¿adnym pozorem. Sprawdzaj±cy wszystko biskup zajrza³ tak¿e na szafê. Zobaczy³ dzieci.
- A to co takiego ?
- To s± moje rze¼by - odpowiada nie trac±c rezonu proboszcz.
- Kiedy macie na to czas ? - dziwi siê biskup.
- To taka nocna d³ubanina.
Proboszcz po zakoñczeniu nauk przedma³¿eñskich egzaminuje kandydatów na ma³¿onków ze znajomo¶ci katechizmu. Narzeczony zdaje ten egzamin na pi±tkê, natomiast narzeczony duka i pl±cze niemi³osiernie, a¿ zdenerwowany ksi±dz ka¿e mu przyj¶æ do poprawki za miesi±c. Para przychodzi po tygodniu.
- Termin poprawki wyznaczy³em za miesi±c - przypomina ksi±dz.
- Ksiê¿e proboszczu, to nie ten narzeczony obla³ katechizm. Ten zna go na pamiêæ.
Przychodzi Ma³gosia na plebaniê do ksiêdza i mówi, ¿e siê chce wyspowiadaæ.
- No dobrze córko, wyspowiada ciê tutaj. Mów jak zgrzeszy³a¶.
- Posz³am do domu, do Jasia, a on mnie rozebra³.
Ksi±dz rozebra³ Ma³gosiê i pyta siê:
- Tak by³o ?
- Tak, a potem po³o¿y³ mnie na stó³.
Ksi±dz u³o¿y³ Ma³gosiê na stole i pyta siê:
- Czy tak by³o ?
- Tak, a potem sam siê rozebra³ i po³o¿y³ na mnie.
Ksi±dz skwapliwie wykona³ te wskazówki, a gdy ju¿ sobie pou¿ywa³, pyta siê:
- I co by³o potem ?
- Potem okaza³o siê, ¿e Ja¶ zarazi³ siê ode mnie syfilisem.
Chodzi ksi±dz po kolêdzie. Gospodyni wysz³a do s±siadki rozmieniæ pieni±dze. Ksi±dz poprosi³ jej córeczkê, aby mu poda³a szklankê wody.
- A mo¿e byæ winko domowej roboty ? - pyta dziecko.
Ksi±dz siê zgodzi³ i dziewczynka przynios³a mu dzbanek pe³en wina. Ksi±dz spróbowa³, pochwali³ i zapyta³, czy jeszcze du¿o zosta³o.
- Jak siê szczur utopi³ w beczce i mama wesz³a, aby go wyci±gn±æ, to wino siêga³o jej po szyjê...
Ksiêdzu z wra¿enia dzbanek wypad³ z r±k i pot³uk³ siê.
- Co te¿ ksi±dz narobi³ ?! - zmartwi³a siê dziewczynka - Dziadek nie bêdzie mia³ w co sikaæ!
|