|
Ksi±dz na lekcji religii usi³uje wyt³umaczyæ dzieciom pojêcie cudu.
- Gdybym wyskoczy³ przez okno z pi±tego piêtra i nic by mi siê nie sta³o, to jakby¶ to nazwa³, Nowak ?
- Chyba przypadkiem.
- No dobrze. A gdybym wyskoczy³ po raz drugi z tej wysoko¶ci i te¿ nic by mi siê nie sta³o, to jakby¶ to nazwa³ ?
- Chyba szczê¶ciem.
- No a gdybym wyskoczy³ po raz trzeci ?
- To by³o by zwyk³e przyzwyczajenie.
Na lekcji religii ksi±dz mówi:
- Po grzechu pierworodnym Bóg chcia³ ukaraæ Adama. Co wtedy zrobi³ ?
Na to jeden z uczniów wo³a:
- Zmusi³ go do po¶lubienia Ewy !
Ma³¿eñstwu urodzi³o siê dziecko, wiêc poszli do ksiêdza je ochrzciæ.
- Jakie dajecie mu imiê ?
- Jako¶ nie mo¿emy siê zdecydowaæ.
- We¼cie ksi±¿eczkê do nabo¿eñstwa i znajd¼cie w litanii pierwsze lepsze imiê ¶wiêtego.
Ojciec wertuje ksi±¿eczkê i mówi po chwili:
- Je¶li ju¿ pierwsze lepsze, to niech bêdzie Kyrie Elejson.
Umiera wiejska gospodyni, kopniêta przez konia.
Po pogrzebie proboszcz pyta siê mê¿a:
- No i jak tam, czy przysz³o du¿o listów z kondolencjami ?
- Tylko jeden. Przysz³o za to piêædziesi±t listów z pro¶b± o wypo¿yczenie tego konia.
- Wiesz, ¿e papie¿ ma przyjechaæ do Polski ?
- Znowu ?
- Tak, ¿eby udzieliæ ostatniego namaszczenia naszej gospodarce !
U bram raju zjawia siê jaki¶ facet.
- Sk±d przybywasz ? - pyta ¦wiêty Piotr.
- Z Ziemi.
- Co ciê tu sprowadza.
- Sam niewiem ! Prowadzi³em samochód, kiedy moja ¿ona powiedzia³a:
- Kochanie bêdziesz anio³em, je¿eli przez piêæ minut pozwolisz mi prowadziæ wóz.
- Wejd¼, wejd¼ przyjacielu, zosta³e¶ anio³em...
- Proszê ksiêdza - pyta parafianka - dlaczego ksi±dz, zwracaj±c siê do wiernych, Zawsze mówi: bracia, a nigdy: siostry ?
- Bo jedno obejmuje drugie.
- Ale chyba nie w ko¶ciele ?
Rozpoczyna siê msza polowa. Nagle z namiotu dowódcy rozlega siê gniewny okrzyk:
- No, gdzie siê ta k...a podzia³a ?!
Ksi±dz posy³a ¿o³nierza - ministranta, aby sprawdzi³, co siê dzieje. Po chwili ministrant wraca i melduje:
- Pan pu³kownik nie mo¿e znale¼æ ksi±¿eczki do nabo¿eñstwa.
Dziadek spowiada siê w ko¶ciele. Ksi±dz udzieli³ mu ju¿ rozgrzeszenia i puka w konfesjona³:
- O, kurde ! Ale mnie ksi±dz przestraszy³ !
W kinie trwa seans filmowy. Ciemno...
Nagle rozlega siê oburzony mêski g³os:
- Panie, we¼ pan st±d t± rêkê! To nie spódnica tylko sutanna !!!
Ksi±dz i siostra zakonna wracaj± z konwencji kiedy nagle samochód im nawala. Poniewa¿ awaria jest powa¿na, zdani s± na nocowanie w przydro¿nym hotelu. Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, wiec powstaje ma³y problem.
KSI¡DZ: Siostro, wydaje mi siê ¿e w obecnym przypadku Pan nie bêdzie mia³ nam za z³e je¶li spêdzimy noc w tym samym pokoju. Ja prze¶piê siê na pod³odze siostra we¼mie ³ó¿ko...
SIOSTRA: my¶lê ¿e to bêdzie w porz±dku...
Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach....
SIOSTRA: Ojcze jest mi strasznie zimno....
KSI¡DZ: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy...
10 minut pó¼niej...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno....
KSI¡DZ: No dobrze, podam Siostrze nastêpny koc...
po kolejnych 10 minutach...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie s±dzê aby w tym wypadku Pan mia³ nam za z³e aby¶my zachowali siê jak ma¼ i ¿ona w tê jedyn± noc...
KSI¡DZ: masz racje..... wstawaj i sama we¼ sobie ten cholerny koc.
Spowiadaj±cy pyta siê ksiêdza;
- Czy jest grzechem oszukaæ ¯yda ?
- Nie, nie jest grzechem. Jest cudem !
Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przera¿ony ¿egna siê i mówi:
- Bo¿e spraw, ¿eby ta istota mia³a chrze¶cijañskie uczucia.
Na to lew przyklêka, ¿egna siê i mówi:
- Bo¿e pob³ogos³aw ten dar, który zaraz bêdê spo¿ywa³.
Przed bram± nieba staje ksi±dz i kierowca autobusu. ¦wiêty Piotr mówi:
- Ty kierowco do nieba, a ty ksiê¿e do czy¶ca.
- Ale czemu tak ? - pyta ksi±dz.
- Bo widzisz, jak ty prowadzi³e¶ kazania to wszyscy ziewali i podsypiali, a gdy on prowadzi³ autobus to wszyscy siê modlili.
Ko³o Gospodyñ Wiejskich zorganizowa³o wycieczkê do Warszawy. Po powrocie kobiety posz³y do spowiedzi. Ka¿da po kolei opowiada o wycieczce i ka¿da mówi, ¿e zdradzi³a mê¿a. W pewnym momencie ksi±dz siê zdenerwowa³, waln±³ rêka w konfesjona³ i zawo³a³:
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to ksiêdza nie zabior±!
Ksi±dz odprawia drogê krzy¿owa. Przy pi±tej stacji podbiega do ksiêdza gosposia i szepce:
- Proszê ksiêdza, przyjechali z wydzia³u finansowego ! To bardzo pilna sprawa ! Niech ksi±dz przeprosi
wszystkich i przerwie drogê krzy¿ow± !
Ksi±dz szepce do ko¶cielnego:
- Poprowad¼ za mnie dalej drogê krzy¿owa. I tak wszystko przeci±gaj, ¿ebym zd±¿y³ wróciæ na zakoñczenie !
Ksiêdzu spotkanie z urzêdnikami zajê³o wiêcej czasu ni¿ przypuszcza³. Po jakim¶ czasie wbiega do ko¶cio³a w nadziei, ¿e zd±¿y na ostatnia, czternast± stacjê drogi krzy¿owej. Nastawia uszu i s³yszy g³os ko¶cielnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa pi±±taa ! Szymon Cyrenejczyk po¶lubia ¶wiêt± Weronikê!
Ksi±dz i siostra zakonna graj± w golfa. Ksi±dz bierze kija i uderza w pi³kê która toczy siê w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy Diabli !!! Nie trafi³em !!! - krzyczy w¶ciek³y ksi±dz.
- Jak ksi±dz tak mo¿e ? - pyta siê zawstydzona siostra - tak nie mo¿na .. co na to Pan powie ?
Ksi±dz patrzy siê na zakonnice z pod oka i przeprasza... ju¿ tak nie powiem wiêcej.
Id± do nastêpnej dziury i podobnie jak wcze¶niej ksi±dz nie trafia:
- A niech to wszyscy Diabli !!! Nie trafi³em !!! - znowu rzecze ze z³o¶ci±.
- Bracie, jaki to wstyd pobo¿nemu tak mówiæ - upomina go nieco zdenerwowana ju¿ siostra.
- Ok... ju¿ nie bêdê, je¶li jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w ³eb mnie trza¶nie.
Poszli do nastêpnej dziury, ksi±dz znowu nie trafi³:
- A niech to wszyscy Diabli !!! Nie trafi³em !!! - krzyczy ze z³o¶ci±.
Wtem ciemno siê zrobi³o na ¶wiecie, co¶ zahucza³o, zamrucza³o i piorun z nieba zlecia³ i waln±³ siostrê w ³eb. A z nieba s³ychaæ jêk:
- A niech to wszyscy Diabli !, nie trafi³em !!!....
Jan Pawe³ II umar³, poszed³ do nieba i przyjmuje go ¶w. Piotr:
- Ty, Janie Pawle II, za twoje zas³ugi dla ludzko¶ci i Ko¶cio³a dostaniesz najszybsz± brykê i najlepsz± chatê w niebiesiech!
JPII zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jad±cy wiele szybciej piêkny, czerwony, sportowy samochód, w którym mign±³ mu za kierownic± m³ody straszliwie zapuszczony, brudny facet z d³ugimi w³osami. JPII zawraca z piskiem opon, wraca do ¦w. Piotra i mówi:
- Ja tu ¶w. Piotrze poczyni³em takie zas³ugi dla ludzko¶ci i naszej matki Ko¶cio³a, a tu mnie jaki¶ æpun w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza !!! Zrób z tym co¶ !!!
¦w. Piotr z zadum± w g³osie:
- Ciê¿ka sprawa, syn Szefa.
Ksi±dz w trakcie kazania mówi:
- Moi drodzy, ma³¿eñstwo jest jak przystañ, w której spotykaj± siê dwa okrêty po rejsie po morzu ¿ycia.
W jednej z ³awek mê¿czyzna przechyla siê do s±siada i mówi:
- Teraz wszystko rozumiem, ja spotka³em siê z okrêtem wojennym.
By³ sobie cz³owiek dobry, m±dry, ale bardzo brzydki. Namówiony przez przyjació³, podda³ siê operacji plastycznej. Niestety, kiedy wychodzi³ ze szpitala, wpad³ pod ciê¿arówkê i zgin±³. Jego dusza powêdrowa³a do nieba. Kiedy stan±³ przed obliczem Boga, zapyta³ z ¿alem:
- Dlaczego mi to zrobi³e¶, Bo¿e ?
- Wybacz synu, ja ciê po prostu nie pozna³em.
W ma³ej wsi ksi±dz rozmawia z parafiank±:
- Dosz³y mnie s³uchy, córko, ¿e wczoraj wieczorem kto¶ u was straszliwie przeklina³. Tak nie mo¿na, dzieci siê gorsz±, a jaki z³y przyk³ad dla s±siadów.
- Bardzo przepraszam, ale w³a¶nie wybierali¶my siê do ko¶cio³a i mój stary nie móg³ znale¼æ ksi±¿eczki do nabo¿eñstwa.
Do ciê¿ko rannego w wypadku podchodzi ksi±dz:
- Czy wierzysz w Boga?
- Ch³opie, ja umieram, a tobie sie na zagadki zbiera?!
Ksi±dz poucza gosposiê:
- Dzi¶ wieczorem, jak przyjd± go¶cie, podaj tylko drinki, bez niczego.
- Ale¿ proszê ksiêdza! Moze chocia¿ fartuszek za³o¿ê?
|