|
Przychodzi szkielet baby do lekarza. Po długim badaniu pyta:
- Panie doktorze, czy to cos poważnego ?
- Jeszcze nie wiem; musimy zrobić prześwietlenie..
Przychodzi baba do lekarza z córka.
- Ania stań prosto żeby pan doktor zobaczył jaka jesteś krzywa.
Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, wiec lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos:
"Panie doktorze, ma pan coś na robaki ?"
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wszyscy mówią mi że ja jestem nienormalna bo lubię naleśniki.
- Ależ skąd, ja też lubię naleśniki.
- Oh to ja pana bardzo zapraszam, mam całą szafę naleśników.
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Panie doktorze, zaszłam...
- To niech pani odejdzie.
- Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia...
- To niech się pani odpieprzy.
Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie:
- Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach, panie doktorze?
- A dawno pani nosi gips?
- Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze, doktorze. I znudziło mi się, do k..wy nędzy, ciągłe włażenie po rynnie.
Przychodzi baba do ginekologa.
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę światło?
Przychodzi baba do lekarza i już od progu skacze na wyprostowanych nogach. Lekarz się pyta:
- Co się pani stało?
- No przecież mówiłam, że spirala będzie za długa...
Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik.
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy.
Lekarz obejrzał słoik i mówi:
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani.
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja myślałam, że to cały system nerwowy.
Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego:
- Po co to pani?
- Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, niech mi pan zrobi nowy otwór.
Lekarz znacząco puka się w czoło.
- Nie, nie tutaj, bo by mi mąż jajami oczy powybijał.
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyzni mówią mi, że mam pochwę jak studnia...
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...
Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w uchu, lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Słucham metalu...
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Ile ma Pani lat?
Ona na to:
- 62.
Lekarz się zamyślił, coś pokombilował w głowie i mówi:
- No, więcej nie będzie!
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się jej pyta:
- Kim Pani jest z zawodu?
- Nauczycielką.
- Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi.
Przychodzi baba z masztem w dupie do lekarza, a lekarz do niej:
- Co pani jest?
A baba na to:
- Dar Młodzieży!
Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana?
- Nie boli.
- To może za duży?
- Nie, wcale nie.
- A co, za mały?
- Nie. Nie jest za mały.
- To co w końcu?!
- Fajny, nie?!
Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest piękna i seksowna. Lekarz od razu każe jej się rozebrać. Baba protestuje:
- Ależ panie doktorze, to ja jestem chora!
- To proszę pokazać gardło - mówi lekarz.
Przyjeżdża baba do lekarza na motorynce.
- Co pani jest?
- Co pani jest.
- Motorola...
Przychodzi baba do lekarza, zdejmuje mu spodnie i bierze "dinksa" do ust. A na to lekarz:
- Oj, długo Pani nie pociągnie.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mam włosów na pi....e!
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie TO robi???
- Nooooo, 5-6 razy!!!
- Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie...
Przychodzi baba do lekarza...
- Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną coś niedobrego.
- Cóż takiego?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
- Ach, to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
- Na jądrach, panie doktorze.
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz:
- Co pani je...?
- Jajecznicę.
Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać i położyć na kozetce.
- Panie doktorze, ja dzisiaj naprawdę jestem chora, a pan jak zwykle o seksie.
- Dziś kaszle pani o wiele lepiej niż wczoraj...
- Tak, panie doktorze, bo ja przez całą noc trenowałam!
Panie doktorze, łykam te tabletki, łykam, ale nie chudnę.
- To nie możliwe! A bierze je pani, tak jak kazałem, dziesięć razy dziennie?
- Oczywiście. Jedna po każdym większym posiłku.
Przychodzi babcia do doktora
- Na co się pani skarży?
- Mam tą chorobę na 'k'...
Lekarz wymienia różne choroby ale babcia nic sobie nie przypomina, aż:
- Już wiem! Kleroza!
- Mówi się skleroza, babciu!
- Widzi pan doktor? Już o tym 's' zapomniałam.
- Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził.
- I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy?
- Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.
Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
Lekarz: Następny proszę !
Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie;
Lekarz: Co pani jest ?
Żaba: A coś mi się do tyłka przykleiło.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Jestem skonana...
- A ja z Rambo !
Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach:
- To się w głowie nie mieści !!!
Przychodzi baba do lekarza z listkami na głowie.
- Co pani tak zdębiała ?
- A, czasem tak mi włosy dęba stają.
Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
- Czy dziecko przechodziło odrę ? - pyta lekarz.
- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...
Przychodzi Baba do lekarza.
- Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
- Kopnij pani gówniarza to się odczepi !
Przychodzi baba do lekarza. Ten ja zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
- Nie mam przy sobie pieniędzy, wiec zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał: "No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to." Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach.
- Oj panie doktorze proszę mi pomoc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy i jeść nic nie mogę....
- To po co Pani piła ???
Przychodzi koń do lekarza, za nim wchodzi baba, a lekarz na to :
- Co pani, zakonnica ?
Przychodzi baba do lekarza;
- Panie doktorze, mam wodę w kolanach !
- A ja cukier w kostkach.
Przychodzi facet do lekarza.
- Co się stało ? - pyta lekarz.
Na to facet po cichutku:
- Panie doktorze to ja, baba, tylko się tak przebrałam !
Przychodzi baba do lekarza a lekarz do niej:
- Niech pani stad wyjdzie bo już kawały zaczynają o nas opowiadać.
Przychodzi baba do lekarza i już od progu wywija noga.
- Co pani jest ? - pyta się zdziwiony lekarz.
- Hulajnoga.
Przychodzi baba do okulisty:
Lekarz: Proszę przeczytać tę największą literę na tablicy
Baba: A gdzie jest ta tablica ?
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Czemu pani tak długo nie było ?
- Bo chorowałam...
Przychodzi ciężarna baba do lekarza;
Baba: Panie doktorze, dziewiąty miesiąc mija, a ja nic...
- A bóle Pani ma ?
- A co to, Pan doktor ślepy ?
Przychodzi baba do lekarza z betoniarką na plecach.
- Co pani jest ? - pyta się lekarz.
A baba się zmieszała.
Do okulisty przychodzi baba i mówi:
- Panie doktorze, z bliska źle widzę.
- A z daleka ? - pyta lekarz.
- Z Koszalina...
Przychodzi baba do lekarza z krzesłem na głowie, a lekarz do niej:
- Proszę siadać !
Przychodzi baba do lekarza a lekarz mówi:
- Niech pani przestanie tu przychodzić bo ludzie zaczęli o nas gadać.
Przychodzi baba do lekarza z szybą i siekierą:
- Co pani jest ?
- Szklarska Poręba.
Przychodzi pół baby do lekarza:
- Co pani jest ?
- Ba.
Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skąd u pani to niemowlę ?
- Miałam randkę w ciemno.
Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza, lekarz do niej:
- Proszę się rozebrać i położyć.
- Ale panie doktorze ! To moje dziecko jest chore !
- Jemu już nic nie pomoże...
Przychodzi trup baby do lekarza i siada w gabinecie lekarskim; lekarz widząc to mówi:
- Gdzie mi się pani tu rozkłada ?
- A co, mam gnić w poczekalni ?!
|