Ekstremalna Droga Krzyżowa 2019. W Tychach dwie trasyKoncerty i imprezy

Ekstremalna Droga Krzyżowa 2019. W Tychach dwie trasy

REKLAMA

5 kwietnia, już po raz piąty, będzie można w Tychach przejść Ekstremalną Drogę Krzyżową. W zeszłym roku wyzwanie EDK podjęło około 400 osób. W tym roku organizatorzy spodziewają się podobnej frekwencji.

 

EDK to przejście ponad 40 kilometrów w nocy, w milczeniu i samotności. Podjęcie ryzyka i ogromnego wysiłku fizycznego podczas rozważania 14 stacji Męki Pańskiej. Dwie proponowane w tym roku trasy prowadzą z Tychów przez Oświęcim do parafii św. Walentego w Bieruniu (około 42 kilometry) oraz na wzgórze Trzy Lipki w Bielsku Białej (około 47 kilometrów).

Msza Święta za osoby podejmujące wyzwanie EDK zostanie odprawiona dwa tygodnie przed Wielkim Piątkiem, czyli 5 kwietnia o o godz. 20.00 w kościele Ducha Świętego w Tychach (ul. Myśliwska 43).

Przebieg trasy: Tychy Żwaków – Promnice – Kobiór – Tama w Goczałkowicach – Zabrzeg – Mazańcowice – Stare Bielsko, Trzy Lipki
https://www.edk.org.pl/trasa-edk/2006

Przebieg trasy: Tychy Żwaków – Promnice – DK1 – Kobiórska Droga Pożarowa nr 6 – Żubrowisko – Międzyrzecze – Kopalnia Piast na Woli – Harmęże – Pławy – Brzezinka – Babice – Bijasowice – Wzgórze Chełmeczki – Kościół św. Walentego w Bieruniu Starym
https://www.edk.org.pl/trasa-edk/2005

W Ekstremalnej Drodze Krzyżowej chodzi o wyjście poza strefę komfortu i porzucenie jej na rzecz wyzwania. Nocna wędrówka w trudnych warunkach, fizyczny i psychiczny wysiłek na granicy wytrzymałości, a czasem już poza nią, dają pątnikom doświadczenie przekroczenia siebie, swoich ograniczeń i przyzwyczajeń, a to prowadzi ich do prawdziwej, głębokiej zmiany. – Kiedy człowiek zrobi to raz, wie, że może zrobić to znowu – tłumaczy ks. Jacek WIOSNA Stryczek, pomysłodawca projektu, twórca SZLACHETNEJ PACZKI. – To dlatego EDK jest dla wielu ludzi przełomem. Pomaga im „odpalić” w sobie zmianę, otworzyć się na Boga i drugiego człowieka.

Podczas drogi krzyżowej obowiązuje zasada skupienia i milczenia. Pątnicy idą samotnie lub w niewielkich grupach. Mają ze sobą aplikację z opisem trasy i śladem GPS, ale z orientacją w terenie muszą sobie radzić sami, sami tez troszczą się o swoje bezpieczeństwo. Po drodze zatrzymują się przy wyznaczonych stacjach drogi krzyżowej, gdzie czytają specjalnie dla nich przygotowane rozważania lub słuchają ich, korzystając z urządzeń mobilnych. Wędrówka kończy się zazwyczaj rano dotarciem do punktu docelowego. Z reguły jest to sanktuarium.

Im trudniej, tym lepiej
– Decydujący jest moment, kiedy zaczyna brakować sił, zwykle nad ranem – tłumaczy ks. Stryczek. – Ludzie zadają sobie wtedy pytanie: Co ja tutaj robię?! Przecież mam wygodne życie, powinienem teraz spać w łóżku, zamiast marznąć i brnąć w śniegu czy błocie. Kto przełamie tę słabość, ma szansę na nowe życie, na zmianę.

Co ciekawe, organizatorzy EDK podkreślają, że im trudniejsze wymagania stawiają uczestnikom i im są wobec nich bardziej stanowczy, tym więcej osób wyrusza w trasę. – To dowód na to, że ludzie w XXI wieku poszukują prawdziwego, autentycznego wyzwania, pełnego doświadczenia – fizycznego i duchowego zarazem. Chcą prawdy i dla jej odnalezienia są gotowi żyć ekstremalnie – dodaje ks. Stryczek.

Na stronie www.edk.org.pl znajdują się opisy tras oraz wszelkie informacje pomocne w przygotowaniu się do drogi.

 

 

Facebook Komentarz

Przeczytaj też