REKLAMA
Piąty przetarg na budowę stadionu lekkoatletycznego unieważniony Sport

Piąty przetarg na budowę stadionu lekkoatletycznego unieważniony

REKLAMA

Piąte podejście do budowy stadionu lekkoatletycznego zakończyło się porażką. Miasto kolejny raz było zmuszone unieważnić przetarg. Zaproponowana przez jedynego zgłaszającego oferenta cena przekroczyła o około 3,5 miliona złotych kwotę, którą Tychy zamierzały przeznaczyć na realizację inwestycji.

 

Budowa Areny Lekkoatletycznej z założenia miała się rozpocząć w 2016 roku, przetarg jednak udało się zakończyć dopiero pod koniec stycznia 2017 roku. Według planów, dokładnie roku temu stadion miał już być oddany do użytku. Wtedy jeszcze zapowiadany był obiektu klasy IIIA.

Od tego czasu znacznie zmniejszono wymagania. Obniżono klasę do IVA, rezygnując z dwóch bieżni 400 m, jednej dwuścieżkowej, dwustronnej skoczni do skoku w dal i trójskoku, z rozgrzewkowej rzutni dyskiem i młotem. Zmniejszono też o połowę ilość miejsc na trybunach do 500 oraz zrezygnowano z zadaszenia. Co za tym idzie zmniejszono też kwotę przeznaczoną na to zadanie z 23 578 332,00 zł brutto (w październiku 2017 roku) do 10 627 795,00 zł brutto (w czerwcu 2018 roku).

Do najnowszego przetargu na wykonanie projektu budowlano-wykonawczego oraz robót budowlanych dla potrzeb realizacji zadania inwestycyjnego pn.: „Budowa stadionu lekkoatletycznego w Tychach” przystąpiło tylko konsorcjum firm Lider – Przedsiębiorstwo Budowlane „DOMBUD” S.A. z Katowic i TAMEX Obiekty Sportowe S.A. z Warszawy. Złożona przez nich oferta opiewała na 20 076 299,89 zł brutto. Niestety to dość znacznie odbiegało od zakładanej tym razem przez miasto kwoty 16 600 000,00 zł brutto.

W 2016 roku stadion uzyskał dofinansowanie z ministerstwa sportu w wysokości do 28%, czyli ok. 6 milionów złotych. Pierwotnie na obiekt III kategorii Tychy chciały przeznaczyć 17 403 000,00 zł brutto, obecnie za znacznie okrojony obiekt IV kategorii są gotowe zapłacić 16 600 000,00 zł brutto. Ministerstwo zgodziło się na obniżenie kategorii obiektu, więc dofinansowanie nadal czeka.

Facebook Komentarz

Przeczytaj też