|
Historia Nali To Coffin sięga 1 listopada roku pańskiego 1999, kiedy to Paweł i Lucek w szkolnej ławce Tyskiego ZEG-u w celu zwiększenia swej atrakcyjności postanowili założyć zespół hardcore'owy. Paweł (zwany dalej basistą) wraz z Kondonem (perkusja) stanowili resztkę punkowej kapeli Horrendum, na której to zgliszczach powstało Nail To Coffin. Lucek natomiast fascynował się ciężkim metalowym graniem na gitarze (Astharoth / Divine / ReVolt) i o "hardcore" wiedział tyle, co z filmów XXX. Nie przeszkadzało to jednak, by tak odmienne (niepoprawne politycznie & etycznie) trio mogło rozpocząć owocną współpracę. Po serii mocno zakrapianych prób powstają pierwsze utwory takie jak "Kalejdoskop", "Reinkarnacja" czy "Milczenie nas zabija" brakuje tylko wokala i wtedy do kapeli dołącza Sipa (także ex-Horrendum).
Działalność Nail To Coffin trwa od wtedy nieprzerwanie, zespół dużo koncertuje i gromadzi wokół siebie spore grono wielbicieli pielgrzymujących na większość koncertów.
W latach 2001-2002 Paweł zostaje zmuszony do spłacenia długu Ojczyźnie przez odbycie służby wojskowej. W tym czasie na stanowisku basisty zastępuje go Wojtek. Po powrocie do cywila Paweł wraca do zespołu.
NTC, poza wykonaniem kilkudziesięciu koncertów w Tychach, Andrychowie, Chorzowie, Katowicach, Rudzie Śląskiej, Gliwicach, Bieruniu, Lędzinach, Cieszynie... i wielu innych, uczestniczyło w kilku festiwalach muzyki młodzieżowej, takich jak "Rock Bez Igły" w roku 2002 oraz "Garażowe Granie" 2002.
Począwszy od lata roku 2002 zespół dokonał nagrania większej części swojej twórczości. Kilkanaście utworów zostało zarejestrowanych; potem wykonano ich miksy. Pierwsze wersje z pełnym masteringiem ukazały się latem 2003 w obiegu "podziemnym".
Pod koniec 2003 roku z powodu braku zainteresowania próbami zespół rozstaje się z wokalistą - Sipą. Na jego miejsce zostaje przyjęty najwierniejszy z wiernych: wielebny Chmielo. Ponieważ znał już wcześniej wszystkie teksty, nie było żadnego problemu, żeby już w styczniu 2004 zagrać koncert u boku 1125.
Jednak jak na ironię nie był to koniec z problemami personalnymi w zespole. Parę dni później w bardzo nieprzyjemnej atmosferze zespół opuszcza współzałożyciel i autor wszystkich tekstów - Kondon. Reszta zespołu: Lucek, Paweł i świeżo przyjęty Chmielo byli rozbici, ale pewni i jednego - gramy dalej!!
Przez kolejne dwa lata zespół borykał się z problemami personalnymi. Dwukrotne zmiany perkusistów nie przynosiły oczekiwanych efektów. W tej sytuacji zespół stanął w martwym punkcie...
Rozwiązanie musiało być drastyczne i kontrowersyjne. Do zespołu został przyjęty ponownie Kondon. W chwili obecnej zespół przygotował już część starego materiału, rozpoczął pracę nad nowym materiałem i ostro przygotowuje się do koncertowania...
|