REKLAMA
Hokej: Skromna wygrana tyszan. Po bramce Aleksandra Szczechury pluszaki poleciały na taflę [foto] Hokej

Hokej: Skromna wygrana tyszan. Po bramce Aleksandra Szczechury pluszaki poleciały na taflę [foto]

REKLAMA

Podczas dzisiejszego spotkania PHL w którym GKS Tychy podejmował GKS JKH Jastrzębie, na tyskim lodowisku miała miejsce akcja Teddy Bear Toss. Kibice z rzuceniem maskotek na taflę musieli się wstrzymać aż do 30 minuty, bo dopiero wtedy – po strzale Aleksandra Szczechury – padła pierwsza bramka dla gospodarzy, dodajmy że także pierwsza w tym meczu.

Przed tą kolejką, GKS Tychy od Jastrzębia dzieliły zaledwie dwa punkty różnicy w tabeli. Ewentualna przegrana trójkolorowych oznaczałaby także utratę fotelu wicelidera tabeli, na którym zasiedliby jastrzębianie. Spotkanie zakończyło się niskim 2:1 ale jednak zwycięstwem GKS Tychy.

Po niemrawym początku spotkania, zespoły powoli rozkręcały się, efektem czego była dobra okazja GKS Tychy z 6 minuty i jeszcze lepsza JKH. W 8 minucie zawodnicy Jastrzębia kilkukrotnie dobijali z bliska gumę, ostatni z serii strzałów oddał Łukasz Nalewajka. Ostatecznie krążek nie wpadł do tyskiej siatki, co jest zasługą nie tylko Johna Murraya ale i wspierających go tyskich defensorów.

Od początku drugiej odsłony tyszanie kreowali sobie więcej okazji strzeleckich niż przyjezdni. W 22 minucie wynik spotkania mógł otworzyć Tomas Sykora ale trafił w słupek, gola Tychom mogła przynieść również 29 minuta, kiedy trójkolorowi ruszyli z kontrą 3 na 1, jednak strzał a później poprawka Bartłomieja Jeziorskiego nie przyniosła zmiany wyniku. Młody napastnik przy dobitce mógł nieco wyżej unieść krążek, niestety zrobił to na tyle nisko, że Ondrej Raszka nie miał problemów z wyłapaniem gumy. Kilkanaście sekund później tyszanie dopięli swego, strzelcem premierowej bramki był Aleksander Szczechura. Trener gości mocno motywował z ławki swój zespół, który w samej końcówce tej tercji wyrównał na 1:1.

Po czterech minutach od rozpoczęcia ostatniej tercji, z trójkową kontrą wyjechali Mikhnov – Komorski – Jeziorski, tyski środkowy strzałem z korytarza między bulikowego zdobył drugą bramkę dla gospodarzy. Przyjezdni wyrównać wynik mogli pod koniec tercji podczas liczebnej przewagi, kiedy na ławkę kar odesłany został Michael Cichy. Swoich szans nie wykorzystali jednak Peter Fabus – po jego strzale guma utknęła między nogami siedzącego Murraya, czy Jakub Grof, którego złość po oddaniu strzału spod linii niebieskiej była aż nadto widoczna. W samej końcówce meczu, JKH popełniło błąd, za nadmierną liczbę graczy na lodzie grę zespół Robert Kalabera otrzymał karę techniczną co zniweczyło ewentualne plany ściągnięcia Raszki do boksu.

GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 2:1 (0:0, 1:1, 1:0)

1:0 (29:39) Szczechura – Klimenko – Novajovsky
1:1 (39:01) Sołtys
2:1 (43:23) Komorski – Jeziorski

Kary: 6 min – 10 min (w tym 2 min kary techn.)
GKS Tychy: Murray; Pociecha – Ciura, Sykora – Komorski – Mikhnov; Bryk – Górny, Gościński – Rzeszutko – Bagiński; Kotlorz – Novajovsky (2), Klimenko (2) – Cichy (2) – Szczechura; Kalinowski – Kolarz, Jeziorski – Galant – Kogut.
JKH GKS Jastrzębie: Raszka; Grof – Michałowski (2), Wróbel – Fabus – Paś; Kubes – Gimiński, Kominek – Kulas – R. Nalewajka; Bigos – Matusik, Kasperlik (2) – Dubinin (2) – Nahunko; Chorążyczewski – Radzieńciak, Wałęga – Sołtys – Ł. Nalewajka (2).

Więcej zdjęć w galerii: Hokej: GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie (2018.12.02) [galeria]

WIĘCEJ INFORMACJI O GKS TYCHY

Hokej – GKS Tychy

Facebook Komentarz

Przeczytaj też